pippilulu
księga gości
Reflections Change your life today. Don't gamble on the future, act now, without delay. Simone de Beauvoir
Litery pod futrem Misbadu Mama-Mia
2010 styczeń 2009 sierpień maj kwiecień marzec luty 2008 grudzień listopad październik sierpień lipiec czerwiec kwiecień marzec styczeń 2007 grudzień listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty
|
|
| |
f...ed up
11 stycznia kazano mi zacząć nowe życie.
pippilulu2010-01-13 18:00:49
skomentuj (0)
N.R. 2010
skonczylam prace 31/12/ o 15:30.. w kijowie.. myslalam, ze bede miala beznadziejny sylwester gdzies w stolicy ukrainy, a tu taka niespodzianka: spontaniczny sylwester w polu po drodze na krym. szampan w polu i samochodzie. hotel o 3. whiskey i tance-hulance do 7. a potem juz tylko moze, sen i oliwje. odespalam sie za wszystkie czasy. bylo dobrze. telefon prawie nie dzwonil, a towarzystwo nie meczylo mnie pytaniami. w drodze powrotnej przezylam swoj pierwszy maly wypadek samochodowy. zlecielismy z drogi w row. podczas gdy nas krecilo w kolko, zdazylam tyle wszystkiego przemyslec i zupelnie nie moglam sie polapac, czy wszystko jest zle, czy ok. w koniec koncow, wszystko ok i nic strasznego sie nie stalo. tylko wracalismy z krymu do kijowa przez 16 godzin i padam ze zmeczenia, a juz za kilka godzni mam samolot do wawy... ide spac...............
pippilulu2010-01-03 08:37:40
skomentuj (1)
...
dosyc zabawnie, ze prawie nikt z gosci slubnych nie pamieta, ze wczoraj byla rocznica slubu... chyba werdykt kiepskiej zony bedzie mi jeszcze dlugo towarzyszyl...zabawnie..
pippilulu2009-08-07 20:48:13
skomentuj (0)
!
zyje. jestem. ciesze sie. smuce sie. latam. biegam. czasem leze na trawie. wszystko jest jak jest, nie lepiej nie gorzej, jest po prostu tak. moze jest to inaczej, niz 'jak wypada', ale nie wiem jak wypada, a jak nie; i nie chce wiedziec. mam takie zycie jakie mam, taka prace jaka mam. sama to sobie urzadzilam i NIE, nie narzekam. sa minusy, sa plusy. kocham i nienawidze wszytsko, co robie. przezywam mnostwo emocji w sekunde. rycze i smieje sie. !
pippilulu2009-08-05 20:31:14
skomentuj (0)
takie mysli rozne...ale wszystkie w jedny kierunku...
Mam tylko 2 marzenia: zasnac i spakowac walizke. Mam dosc
oddawania i brak czegokolwiek w zamian. Jestem wycieczona permanentnym
oddawaniem energii, mysli, zdrowia, sil, checi, zapalu. Nie mam już sil nawet
się ruszyc z lozka. Chodze jak robot i wykonuje jakies czynności. Brak mi
motywacji i checi. Czuje się zapalka, dosc dluga, ktora dawala cieplo, ale
zostal już tylko popiol. Podejrzewam, ze to tylko tymczasowo, ale mam wątpliwości.
Calkiem możliwe, jest to mój nowy stan umysłu, z którym nie bardzo wiem, co
zrobic. Z nikim za bardzo nie mogę tu pogadac szczerze, chociaż kikla osob tu uwielbiam
i wszystkich bardzo lubie, ale jak komus cos powiem, od razu wie o tym Pan R. i
od razu zostaje opieprzona za to, ze o moich sprawach wewnętrznych wszyscy
wiedza, a przeciez wszyscy maj myslec, ze u mnie zawsze wszystko jest dobrze. Jestem
zmeczona tym brakiem jakiejkolwiek osobistej przestrzeni i prywatności. Każdy mój
ruch jest dyskutowany. Oczywiście z troska o mnie i checia mi pomoc, ale ilez można!
Zapadam w stan całkowitej apatii, kiedy już nawet magia Pana R na mnie nie
dziala. Nie chce mi się w to wierzyc…
pippilulu2009-05-26 21:40:53
skomentuj (0)
...
dzizas! co sie dzieje... :-)
pippilulu2009-05-21 23:31:26
skomentuj (0)
etapy.
Przechodze przez bardzo rozne etapy w pracy. Teraz albo
zostane wojowniczka, albo się zlamie i pojade do domu. Trzeciej opcji nie ma. Brzmi
okropnie. W tym tygodniu było okropnie ciezko. Tak ciezko, ze nawet cialo nie
wytrzymywalo i odmowialo posłuszeństwa. Przez pol dnia leżałam w lozku i nie mogłam
wstac, mdlilo mnie i mialam temperature. Snily mi się koszmary i nic nie mogłam
ze soba zrobic. Teraz jest lepiej…pewnie na chwile. Jedna niesamowita
dziewczyna, zreszta była pracowniczka, poradzila mi następujące: zastanow się,
czy jest ci to potrzebne. Jeżeli zrozumiesz, ze jest, zostan samurajem. Jeżeli nie,
trzeba jechac do domu. Zostaje samurajem.
pippilulu2009-04-11 20:21:04
skomentuj (0)
|
|
|
|